• Wpisów: 267
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 19:32
  • Licznik odwiedzin: 64 436 / 4169 dni
 
europartia
 
europartia.cba.pl: Partia Ruchu Sprawiedliwości Społecznej

Nasz Ruch

W Polsce nie ma ugrupowania lewicowego. Nie tylko radykalnego, ale nawet łagodnie socjaldemokratycznego. SLD pali się do koalicji z PO, więc trudno obecny zwrot w kierunku socjalnym tego ugrupowania traktować inaczej, niż jako zabieg wyłącznie wyborczy. Kiedy Sojusz sprawował rządy nigdy nie uczynił żadnego zwrotu na lewo. Przeciwnie w polityce krajowej pilnował neoliberalnej ortodoksji. W polityce zagranicznej był do bólu proatlantycki. Ruch Palikota, obecnie Twój Ruch ma jedną wielką zasługę, jaką jest przewietrzenie zatęchłej, klerykalnej atmosfery w kraju. Aż tyle i niestety na razie tylko tyle.
Nie istnienie wiarygodnej, europejskiej lewicy w średnim kraju europejskim to kuriozum. A w sytuacji pogłębiającego się kryzysu społecznego, to dramat. Zwłaszcza, że w wielu najważniejszych sprawach takich jak prywatyzacja, rozwarstwienie, a ostatnio nawet podatki, opinia publiczna jest bardziej lewicowa niż klasa polityczna. Wskazują na to sondaże opinii publicznej i coraz częstsze sięganie po instrument referendum przez obywateli.
Przybywa w Polsce ludzi biednych, którzy albo nie mają pracy, albo nie mogą się z pracy utrzymać (pracujący biedacy). Oni już stracili wiarę w demokrację. Oni nie chodzą na wybory. Nie chodzą, bo nie mają swojej partii. Ten elektorat protestu głosował najpierw na Stana Tymińskiego, potem na Leppera. Teraz być może zagłosuje na Ruch Sprawiedliwości Społecznej. Chcemy dać im powód do wzięcia udziału w demokracji. Zaproponować sprawiedliwszy podział dóbr.
Zasadniczym problemem jest podział wspólnie wytworzonego bogactwa. Tutaj konkurują ze sobą dwie zasady: "każdemu według potrzeb" i "każdemu według zasług". Obie mają sens i wcale się nie wykluczają. Zasadę "każdemu według potrzeb" należy stosować do zaspokojenia podstawowych potrzeb człowieka jak: Mieszkanie, żywność, ubrania, ogrzewanie, elektryczność, edukacja, opieka zdrowotna, poczucie bezpieczeństwa. Powyżej tego podstawowego standardu, który wynika z poziomu rozwoju gospodarczego, powinno się stosować zasadę "każdemu według zasług".
Przestrzeganie pierwszej zasady jest możliwe dzięki odpowiedniej płacy minimalnej uzupełnionej o system pomocy społecznej. A druga będzie wynikać z konkurencji.
Będą oczywiście tacy, którzy zadadzą pytanie:, Dlaczego zapewniać ten minimalny standard ludziom, którzy nie pracują? Odpowiedź jest prosta. Bo my społeczeństwo, zorganizowane w państwo nie potrafiliśmy zapewnić pracy wszystkim, a wszyscy muszą jeść. Z kolei ci, którzy pracują dzięki wzrostowi wydajności wytwarzają o wiele więcej niż mogą sami skonsumować. W końcu każdy się zgodzi z twierdzeniem, że zamiast wyrzucać żywność w trosce o utrzymanie jej wysokiej ceny, lepiej nakarmić nią głodnych. Ta sama zasada dotyczy pustych mieszkań czy innych towarów.
To nie jest skomplikowany komunikat. Ludzie łatwo zrozumieją, o co nam chodzi. Pytanie czy się o tym w ogóle dowiedzą. I tu pojawia się moja rola. Zachęcony otwarciem mediów na tematykę społeczną, którą od wielu lat się zajmuje pomagając ludziom niezamożnym w ramach Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej postanowiłem spróbować powrotu do polityki. Przejść od zatykania dziur. Ratowania jednostek do proponowania rozwiązań systemowych. Wkrótce się przekonamy czy otwarte dla Ikonowicza, działacza społecznego, don Kichota walczącego z wiatrakami kapitalizmu media, zamkną się przed Ikonowiczem politykiem, walczącym o zmiany systemowe.
Osobną sprawą jest wiarygodność. Ludzie coraz trudniej wierzą słowom. Za nami, za naszym środowiskiem stoją jednak konkretne czyny. Łatwiej uwierzyć komuś, kto naprawdę dla nich coś robił dla ludzi, niż komuś, kto ciągle obiecuje, by nigdy niczego nie dotrzymać.
Z czym do gościa?
Pragmatycy pewnie już się ze mnie śmieją. My, socjaliści z dziurawymi kieszeniami nie mamy środków materialnych, które pozwalają jeździć, zakładać biura, zamawiać reklamy, druki itp. Zgoda, ale próbujemy organizować miliony ludzi, którzy na transformacji ustrojowej stracili. Dlatego jedyną nadzieją naszego ruchu jest masowość. Albo uda się ludzi przekonać by masowo wstępowali w nasze szeregi albo przegramy.
Masowe tumulty organizowane z okazji "Święta Niepodległości" czy manifestacje związkowe pokazują, że w polskim społeczeństwie narasta gniew i desperacja. Ten gniew skrzętnie zagospodarowuje Jarosław Kaczyński, który przecież nie kwestionuje istoty systemu opartego na wyzysku i dominacji elit. A istniejącą niesprawiedliwość tłumaczy spiskiem post-PRLowskich elit. Nie ma powodu, aby gniew ludu wyrażał się wyłącznie w seansach nienawiści do wszystkiego, co inne i nie dość narodowe. Za zwycięstwo PiS-u zapłacimy utratą wolności, takiej, jaka nam jeszcze w obecnym zniewoleniu ekonomicznym została. Na Węgrzech tworzone są strefy wolne o bezdomnych, za przebywanie, w których bezdomnych wtrąca się do więzień. A do takiej "sanacji" po węgiersku odwołuje się przecież Pan Prezes.
Nasz program nie będzie rewolucyjny. Chcemy głębokich reform opartych na zdrowych, sprawdzonych mechanizmach redystrybucji i opieki społecznej, jakie istnieją wciąż w większości krajów Unii Europejskiej. Choć przyznaję, że w Polsce polityka tak daleko skręciła w prawo, że nawet umiarkowana socjaldemokracja jawi się i jest przedstawiana w mediach, jako lewactwo.
Sojusze
Nie mamy manii wielkości. I nie wierzymy, że zadania, które przed nami stoją wykonamy sami. Wierzymy, że jest wielu polityków, środowisk, organizacji społecznych, lokalnych, stowarzyszeń, związków zawodowych, które zechcą wspólnie z nami budować ów nowy „obóz postępu”. Dlatego cenimy sobie zarówno współpracę z Twoim Ruchem, który zgłasza nasze, Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, projekty ustaw, jak i współdziałanie ze Stowarzyszeniem Społeczeństwo "FAIR" Anny Grodzkiej, Dom Wszystkich Polska" Ryszarda Kalisza, "Równość i Nowoczesność" Wandy Nowickiej, czy choćby z Partią Zielonych. Im szerszy Front Społeczny tym lepiej.
Bardzo ważnym elementem tej naszej konstrukcji zarówno partyjnej RSS jak i koalicyjnej jest pluralizm i wielonurtowość. Nie musimy się we wszystkim zgadzać by razem działać. Wystarczy nam porozumienie w sprawach, które wspólnie uznamy za najważniejsze. Chcemy odejść od stosowanej przez większość partii w Polsce leninowskiej zasady centralizmu demokratycznego. Tą drogą poszedł z sukcesem Front de Guache (Front Lewicy )Jean Luca Melenchona czy grecka Syriza.
Jestem człowiekiem karanym i sam nie mogę i jeszcze przez kilka lat nie będę mógł kandydować w żadnych wyborach. To, co wydaje się słabością zamierzam wykorzystać również, jako atut. Nikt nie powie, że budując Ruch staram się zapewnić sobie posadę w Sejmie. Nam chodzi o coś dużo większego. O doprowadzenie wreszcie do sytuacji, w której większość wygra wybory. Większość, ignorowana, poniżana, ma otrzymać głos, zorganizować się politycznie. Dla spełnienia takiego marzenia warto podjąć tę próbę. W Polsce działają tysiące działaczy społecznych o socjalnym, demokratycznym często bardzo lewicowym nastawieniu. To do nich przede wszystkim kierujemy zaproszenie do naszej nowej partii. Bo tylko im ludzie, zwykli borykający się z niezapłaconymi rachunkami i ratami kredytu obywatele zawierzą na tyle by mimo wszystko podjąć trud bycia obywatelami i skorzystać z należnych im praw.

Piotr Ikonowicz

ikona.jpg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
  • awatar
     
     
    gość
    Popieram w całej rozciągłości stanowisko P.Ikonowicza o konieczności zbudowania w Polsce silnej lewicy, a nawet jakiejkolwiek. Powodzenie będzie , niestety, zależało także od postawy mediów wobec istniejącej potrzeby społecznej. Osobiście czekam na informacje , na stronie RSS, o terminach spotkań sympatyków partii w Warszawie. Z powazaniem B.Wisniewska